Autobusem Do Helwecji

LAJF IS LAJF, NANANANANA! – ryknęło z głośników, ale speszony kierowca zaraz ściszył muzykę. Stali już na granicy szwajcarsko-niemieckiej i nie chciał na siebie niepotrzebnie ściągać dodatkowej uwagi. Wystarczyły polskie rejestracje autobusu by skrupulatnym szwajcarskim celnikom włączyła się lampka alarmowa i ochota na przeszukiwanie bagaży pasażerów. Papierosy, konserwy mięsne, kaszaneczka, wałówka od mamy, może jakaś  jedna czy druga butelka wódki. Autobus z Polski oznaczał dla nich szansę uzupełnienia konfederacyjnej kasy. Blankiety na mandaty i kugelszrajbery z wysuniętymi ostrzami czekały już w pogotowiu.

Czytaj dalej Autobusem Do Helwecji

Polacy, Którzy Nie Mówili Dzień Dobry

– Uważaj! Tam są! – krzyknęła Marlena i pociągnęła Klaudię za półkę z przetworami owocowymi.

–  Jak? Kto?! Gdzie? – Klaudia poczuła się nieco zdezorientowana.

– No, tam, przy truskawkach z promocji. Patrz! Ale ostrożnie!

– Jesteś pewna, Marlena? – może to nie to, co myślisz. Może nadal jesteśmy bezpieczne?

–   Słyszałam ich. To na pewno oni.

Czytaj dalej Polacy, Którzy Nie Mówili Dzień Dobry