Autobusem Do Helwecji

LAJF IS LAJF, NANANANANA! – ryknęło z głośników, ale speszony kierowca zaraz ściszył muzykę. Stali już na granicy szwajcarsko-niemieckiej i nie chciał na siebie niepotrzebnie ściągać dodatkowej uwagi. Wystarczyły polskie rejestracje autobusu by skrupulatnym szwajcarskim celnikom włączyła się lampka alarmowa i ochota na przeszukiwanie bagaży pasażerów. Papierosy, konserwy mięsne, kaszaneczka, wałówka od mamy, może jakaś  jedna czy druga butelka wódki. Autobus z Polski oznaczał dla nich szansę uzupełnienia konfederacyjnej kasy. Blankiety na mandaty i kugelszrajbery z wysuniętymi ostrzami czekały już w pogotowiu.

Czytaj dalej Autobusem Do Helwecji

Marta i Ekonomia Jej Szwajcarskiego Życia

Głośne piknięcie komorki obudziło Martę Prazochryz ze snu. „Hello. 52.55 CHF is overdue for previous bills. If you have already paid, please ignore this SMS.”

Uwielbiała momenty, gdy przypominano jej o niezapłaconych rachunkach. Ostatnio dostała kolejne 20 CHF manunga, czyli opłaty za zwłokę w płatności. Nie pamiętała, ile tych dwudziestek się nazbierało przez ostatnie miesiące, ale przychodziły jedna po drugiej – Szwajcarzy byli bardzo skrupulatni w naliczaniu dodatkowych opłat za niezapłacone rachunki.

Czytaj dalej Marta i Ekonomia Jej Szwajcarskiego Życia