Szwajcarka. Albanka. Polka.- Kim jest Katrin?

Katrin, trzynastolatka urodzona w Szwajcarii o korzeniach sięgających Polski i Albanii. Jak wygląda jej życie? Czy jej pochodzenie ma wpływ na to, jak jest postrzegana? Jakie ma plany?

W naszej krótkiej rozmowie starałem się dowiedzieć co nieco o życiu nastolatków w Szwajcarii.

Swiss Tales: Katrin, jak to właściwie jest – być nastolatką w Szwajcarii?

Katrin: Wydaje mi się, że to u każdej nastolatki jest inaczej, dla mnie akurat szkoła jest bardzo ważna i tu łatwo nie jest, bo dużo się uczę. Trudna dla innych nastolatek jest na pewno presja otoczenia.

Swiss Tales:  Czy szwajcarska szkoła narzuca dużą presję?

Katrin: Wydaje mi się, że moja szkoła tak, bo chodzę do prywatnej, ale w państwowych szkołach, tam presja na naukę jest mniejsza, z kolei,  jeśli chodzi o życie towarzyskie – większa.

Swiss Tales: A czy media społecznościowe odgrywają tutaj  swoją rolę?

Katrin: Akurat nie mam Facebooka ani Instagrama, tylko taką jedną aplikację – Snapchat. I wydaje mi się, że na ogół ogrywają dużą rolę. W mojej klasie jest presja na to by mieć takie aplikacje, wrzucać zdjęcia na Instagram czy na Facebook.

Swiss Tales: Masz korzenie polsko-albańskie. Czy to ma jakiś wpływ na Twoje relacje z rówieśnikami?

Katrin: Tak. To, że jestem Albanką i Polką sprawia, że niektórzy Szwajcarzy inaczej mnie postrzegają. Zdarza się, że robią sobie żarty w szkole, że niby kradnę, bo jestem Polką. Albo rzucają muzułmańskimi określeniami, choć nie jestem nawet muzułmanką, ale tylko dlatego, bo jestem Albanką. Trochę mi to przeszkadza, ale radzę sobie z tym.

Wolę być Polko-Albanką niż Szwajcarką, dla mnie to jest o wiele bardziej interesujące.

To jest tak, jakbyś była Szwajcarką w Polsce – to by było także o wiele bardziej interesujące niż bycie Polką w Polsce.

Dla mnie bycie Polko-Albanką w Szwajcarii jest super. Ważne jest, by nie wstydzić się swojego pochodzenia i by rodzice dawali przykład i nie wstydzili się, tego kim są i byli z tego dumni.

Swiss Tales: A czy te wszystkie szwajcarskie tradycje są dla Ciebie ważne? Starasz się ich przestrzegać?

Katrin: Niektóre tak, niektóre mniej, ale dla mnie i tak polskie i albańskie są ważniejsze.

Swiss Tales: Masz także szwajcarski paszport, prawda?

Katrin: Tak, jakoś półtora roku.

Swiss Tales: Gdy starałaś się o paszport, byłaś poddana jakiejś weryfikacji odnośnie tego, jak dobrze jesteś zintegrowana?

Katrin: Mieliśmy rozmowę z Gemeinde, ale to było parę pytań, o to czy znam szwajcarskie tradycje. Niedużo musiałam się starać, to było dość łatwe.

Swiss Tales: A tu się urodziłaś?

Katrin: Tak.

Swiss Tales: A jeśli chodzi o życie towarzyskie nastolatków w Szwajcarii, jak spędzacie czas, co was interesuje?

Katrin: Jak już mówiłam, ja się dużo uczę, ale dużo moich koleżanek uprawia wspólnie sport. Do tego imprezowanie, ciuchy, tego typu rzeczy.

Swiss Tales: A jeśli ktoś ubiera się gorzej, nie ma najnowszego modelu telefonu na przykład – czy współczesna młodzież zwraca na to uwagę?

Katrin: Wydaje mi się, że tak, to zależy także od szkoły, czy szkoła i uczniowie są tolerancyjni. W mojej szkole jesteśmy otwarci na różne kultury, w szkołach państwowych mobbing jest natomiast bardziej powszechny.

Swiss Tales: A proporcjonalnie, ilu jest Szwajcarów w Twojej szkole, a ilu obcokrajowców?

Katrin: W mojej klasie na 15 osób jest trzech stuprocentowych Szwajcarów, ale z kolei rocznik wyżej (ja jestem w 8 klasie) Szwajcarów jest o wiele więcej. W mojej całej szkole od babycare do 12 klasy jest 29 różnych narodowości.

Swiss Tales: Czy masz już plany na przyszłość?

Katrin: Studia językowe.

Swiss Tales: A w ilu językach właściwie mówisz?

Katrin: Po polsku, albańsku, angielsku, niemiecku, szwajcarsku. Uczę się francuskiego i łaciny.

Swiss Tales: Co jest dla Ciebie ważnego w byciu Polką i byciu Albanką? Jakie wartości z tego czerpiesz?

Katrin: Zarówno dla Polaków, jak i Albańczyków ważna jest rodzina. Spędzanie czasu razem, bycie dla siebie wsparciem.

Swiss Tales: Twój tata jest niepraktykującym muzułmaninem, Twoja mama nie przynależy do żadnej religii (wystąpiła z kościoła katolickiego). A jakie znaczenie religia ma dla Ciebie ?

Katrin: Nie za duże. Wierzę w Boga i czuję się…?

Swiss Tales: Katomuzułmanką? 🙂

Katrin: Katoliczką. Muzułmanką nie. Moja rodzina w Albanii nie jest za bardzo muzułmańska. Mój tata jadł wieprzowinę, pije alkohol i nie przestrzega reguł islamu. W ogóle babcia z Albanii jest katoliczką, a męża miała muzułmanina.

Swiss Tales: Czy wydarzenia w Europie – zamachy terrorystyczne dokonywane przez radykalnych muzułmanów, problemy na tle religijnym i etnicznym mają jakiś wpływ jak ludzie Cię postrzegają?

Katrin: Niektórzy ludzie myślą, że jestem muzułmanką, bo jestem Albanką. Zdarzyło się, że ktoś mnie z klasy wyżej ode mnie obraził mnie jakimiś wulgarnymi tekstami. Przykro mi było, ale się przyzwyczaiłam.

Swiss Tales: A spotykasz się też z pozytywnym odbiorem Twojego pochodzenia?

Katrin: Tak, dla wielu ludzi ma pozytywne znaczenie, to, że znam albański, polski i pozostałe języki.


Zdjęcie: Dark Manufacture

Jedna odpowiedź do “Szwajcarka. Albanka. Polka.- Kim jest Katrin?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *