Polacy, Którzy Nie Mówili Dzień Dobry

– Uważaj! Tam są! – krzyknęła Marlena i pociągnęła Klaudię za półkę z przetworami owocowymi.

–  Jak? Kto?! Gdzie? – Klaudia poczuła się nieco zdezorientowana.

– No, tam, przy truskawkach z promocji. Patrz! Ale ostrożnie!

– Jesteś pewna, Marlena? – może to nie to, co myślisz. Może nadal jesteśmy bezpieczne?

–   Słyszałam ich. To na pewno oni.

– Marlena, spokojnie. Wycofajmy się do mięs. Stamtąd spróbujemy przedostać się przez chemię, potem półki z psim żarciem, aż do kas.

– Klaudia, co jeśli oni nie pójdą zwyczajną trasą, a użyją skrótu? Wiesz, tam między warzywami, a przyprawami jest przejście na chipsy i po prawej piwo.

Klaudia przymknęła oczy. Potrzebowała chwili skupienia. Były już w takiej sytuacji i wiedziała, że jedyne, co może je uratować to zimna krew. Wzięła oddech i wychyliła sie zza regałów.

– Ok, jest ich trójka. Dwa osobniki dorosłe z młodym. To akurat działało na ich korzyść. Młode – jak to młode – skusi się słodkim z półek z pieczywem i wyrobami cukierniczymi rozstawionymi tuż przy warzywach. To da im czas.

– Marlena – Klaudia chwyciła ją za ramiona – potrzebuję cię teraz. Nie wpadaj w panikę, nic się nie stanie, jeśli nie spanikujesz. Ale muszę Cię zapytać jeszcze raz – jesteś pewna, że mówili po polsku?

– Tak, jakiś Szwajcar potrącił go wózkiem i ten cicho zaklął. Jakby „kurde mać”. Nie przesłyszałabym się – Marlena próbowała przekonywać samą siebie, że się nie myli.

– Wiesz Marlena, to nie jest tak, że ja się wstydzę, że jestem Polką, przeciwnie, w Polsce, nigdy nie mówię, że jestem Szwajcarką. Ale dobrze wiesz, że jeśli w obecności innych Polaków za granicą odezwiemy się po polsku i oni nas usłyszą, stracimy wszystko. Dom, szwajcarskiego męża, franki, samochód.

– Klaudia, wiem, odkąd znaleźliśmy tą pieprzoną czarodziejską rybę, wszystko się zmieniło. W ogóle, co to miało być!? Podpisać magiczny pakt z rybą?! Która faktycznie spełni nasze marzenie o beztroskim, opływającym w dostatki życiu w Szwajcarii zamiast w Sosnowcu? Zmutowany pstrąg źródlany, który mówi?  – Marlena myślała, że oszaleje.

– Wiem, naprawdę cię rozumiem, ale żądanie ryby, by za spelnienie życzenia nie móc rozmawiać po polsku przez resztę życia to niewielka cena? Lubisz swój dom nad jeziorem zuryskim? Narty w Sankt Moritz? Prosecco z Coopa? Zresztą, ze mną po polsku rozmawiać ci wolno. Taki urok wspólnego paktu z pstrągiem, którego spotkałyśmy – Klaudia próbowała uspokajać Marlenę.  Pamiętaj jednak, jedno słowo po polsku do innego rodaka i wszystko przepadnie.

– KLAUDIA! wiem, ale mam już dosyć! Ten kraj mnie przerasta i nawet nie mogę się wyżalić. Nie mogę nikomu przyznać się do mojego pochodzenia, a potem ludzie wypisują na forach bzdury o takich jak my. Że nie chcemy mówić po polsku, że się wypieramy! Że my takie wielkie Szwajcarki, że rodaków nie szanujemy! WSZYSTKO PRZEZ PIEPRZONĄ MAGICZNĄ RYBĘ! – Marlena ze łzami w oczach wykrzyczała ostatnie słowa i opadła na posadzkę sklepu.

Nagle zza pleców Klaudii wyłoniła się duża, męska postać.

– Alles in Ordnung bei Ihnen? Wszystko w porządku? – zapytał po niemiecku mężczyzna.

– Ja, ja, alles gut – odparła z nieco przyciężkawym akcentem Klaudia.

– Klaudia podniosła Marlenę z podłogi i powolnie ruszyły w stronę regałów z mięsem. Kilkanaście metrów dalej Marlena przystanęła i odwróciła wzrok.

– Nic Ci nie jest? – Klaudia była nieco zaniepokojona dziwnym wyrazem twarzy Marleny.

Wzrok Marleny przykuło dziecko, które przyglądało się jej z zaciekawieniem.

To samo dziecko, przed którego rodzicami uciekały przez cały sklep. Teraz pakowali do koszyka paczki z mieloną wołowiną, a Marlena patrzyła na usta chłopca i powoli docierały do niej słowa, które wypowiadał.

Klaudia obróciła się, spojrzała na dziecko, na Marlenę i błyskawicznie zrozumiała powagę sytuacji. Próbowała krzyknąć – Marlena, NEIN!, ale wiedziała, że było już za późno.

“Pieprzę Sankt Moritz” – szepnęła Marlena, po czym odezwała się po polsku – głośno i wyraźnie – do rodziców chłopca.

– Dzień dobry! Miłego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *