Czy w Szwajcarii dzieci chodzą same do przedszkola? #TataWSzwajcarii

Mikrocykl #TataWSzwajcarii to, po części, powrót do starej, parentingowej odsłony mojego bloga, a z drugiej strony odskocznia od pisania drugiej książki, następczyni #mersifilmol. Formuła cyklu jest dość luźna, będą pojawiać się różne tematy, najczęściej z perspektywy Szwajcarii niemieckojęzycznej. Dziś coś na temat samodzielnego chodzenia dziecka do przedszkola.

Słyszeliście już, prawda? W Szwajcarii dzieci chodzą całkowicie same do przedszkola. Mamy, babcie i ciocie w Polsce z niepokojem patrzą w stronę Szwajcarii? Niepotrzebnie.

Dzieci chodzą same do przedszkola? Tak. Ale spokojnie. Nie od razu. Z moich osobistych doświadczeń, większość tego, co dzieje się wokół dziecka rozpoczynającego edukację wczesnoszkolną w Szwajcarii to nie rewolucja. To proces.

Racja, przedszkole będzie zachęcać dziecko do samodzielnego pokonywania drogi do przedszkola. Folder zawierający wstępne informacje o rozpoczęciu przedszkola będzie podkreślał wagę rozwijania samodzielności u dziecka. Ale nie na chybcika.

W mniejszych miejsowościach (w miastach może wyglądać to ciut inaczej) sprzyja już sama polityka umieszczania dzieci w placówkach w pobliżu miejsca zamieszkania. I tak, w naszym przypadku, to około 350 metrów od drzwi naszego domu do drzwi przedszkola. Dystans krótki, choć w przypadku czterolatków (w takim wieku dzieci w Szwajcarii zaczynają z reguły przedszkole) nadal są pewne obawy.

Tu pojawia się kolejne “ułatwienie”. Dziecko, z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie miało towarzystwo. Inne dzieciaki z sąsiedztwa. A w pierwszych tygodniach czy miesiącach także towarzystwo dorosłych, rodzice dzielą się tu często odpowiedzialnością i odprowadzają naprzemiennie grupki dzieciaków do przedszkola, aż do momentu, gdy będą gotowe, by ten dystans pokonać same. I tu wkrada się element, z którym Szwajcarzy zaciekle walczą – Elterntaxi – rodzicielska taksówka. Istotne jest, by dziecko odprowadzać, a nie zawozić.

Przedszkole odwiedzi też w pierwszych miesiącach pan policjant. Opowie o bezpieczeństwie, ale zabierze także na ćwiczenia w terenie, tak by dzieci zapoznały się z regułami przechodzenia przez przejście dla pieszych, poruszania na chodniku i ogólnie bezpieczeństwa na drodze. Małe dzieciaki obowiązkowo noszą kamizelki lub szelki odblaskowe, tak zwane “luechtsgi”.

Wreszcie, gdy dziecko będzie gotowe, zacznie chodzić do i wracać z przedszkola same. Czyli zazwyczaj w towarzystwie innych dzieci. Kiedy to nastąpi? W przypadku naszych pociech było to około piątego roku życia.

Czy jest się więc czego bać? Uważam, że nie, choć warto zachować zdrowy rozsądek. A w razie nadmiernych obaw wyposażyć dziecko w czujnik GPS 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *