Dzień, w Którym Szwajcaria Po Raz Ostatni Zjadła Fondue

Lucerna, 23 grudnia 2033, godzina 20:45.

Mój Boże, mój Boże – szeptała Annelise patrząc mokrymi od łez oczami na zamykające się powoli wrota potężnego bunkra przeciwatomowego. A może raczej tunelu, którym nie raz przejeżdzała z rodziną, gdy jeździli na wycieczki do Meiringen. Promienie zachodzącego słońca przedostające się do środka były ostatnim obrazem ze świata, jaki na długi czas pozostanie po drugiej stronie grubych na półtora metra bram bunkra.

Czytaj dalej Dzień, w Którym Szwajcaria Po Raz Ostatni Zjadła Fondue

Zlepek Emigracyjnych Oczekiwań

And well, I think I’ve gone mad / Isn’t that so sad?/ And what a shame you’ve lost a brain / that you never had (The 1975 “The Ballad of Me and My Brain”)

Siedziała na kanapie trzymając w ręku popękanego pilota od telewizora. Przeklikiwała kolejne kanały nie zatrzymując się na żadnym z nich. Gdy przeskoczyła ostatni, dwieście dwudziesty drugi, wyliczanka zaczęła się od nowa. Sięgnęła odruchowo po telefon. Nie było go tam. Leżał pod telewizorem z pękniętą szybką. Pięć minut temu rzuciła nim o ścianę. Czytaj dalej Zlepek Emigracyjnych Oczekiwań

Efekty Łamania Szwajcarskich Norm Społecznych

You and me
We’re in this together now
None of them can stop us now
We will make it through somehow
You and me
If the world should break in two
Until the very end of me
Until the very end of you (Nine Inch Nails, “We’re In This Together”)

Zarzucił jej ręce na szyję, a ona odwzajemniła uścisk namiętnym pocałunkiem. – Kocham Cię, Adam – wyszeptała patrząc mu prosto w oczy. Udało nam się. Sporo za nami, popełniliśmy błędy, ale udało nam się.

Czytaj dalej Efekty Łamania Szwajcarskich Norm Społecznych

Szwajcarska Lalka z Alpejskich Dolin

Hej, fajna dupa jesteś! – Artur kliknął WYŚLIJ i jego zaczepna wiadomość poleciała do kolejnej dziewczyny z polskiego forum, Klaudii.

Odczekał pięć minut i zaczął wysyłać emotikony z serduszkami. Widział, że przeczytała wiadomość. Hej, hej, odpowiesz laleczko? – wysłał kolejną. Cisza. Zaskoczony nie był. Ile dziewczyn go już olało? Dziś ze trzy. Dobra, dość szukania szczęścia na dziś – powiedział do siebie. Otworzył piwo marki Feldschloesschen. Na laptopie włączył film o Avengersach. Samotny fajerabend – westchnął.

Czytaj dalej Szwajcarska Lalka z Alpejskich Dolin

Szwajcarskie Ubezpieczenie od Szarotek Alpejskich

– A kota pan ma? – zapytał agent ubezpieczeniowy i spojrzał wymownie na swojego nowego klienta.

– Dwa, a o co chodzi? – odpowiedział klient.

– A, no to kotki też ubezpieczymy. Wie pan,  jakie są koty – zniszczy, podrapie, zje coś, zatruje się. Potem koszta, a w Szwajcarii weterynarz to gorzej niż dentysta. Trzeba ubezpieczyć.

Czytaj dalej Szwajcarskie Ubezpieczenie od Szarotek Alpejskich

Gdy Dziecko Idzie do Szwajcarskiego Przedszkola

Stoję w założonych na szyję Lüchzgi – to takie szelki odblaskowe, na każdym jest inne imię i inne zwierzątko. Ja mam Hase – króliczka. Rozglądam się z ciekawością, ale i niepokojem. Wokół mnie biegają dzieci, ktoś układa klocki, inne wspina się po schodkach na piętro zbudowanego tu drewnianego domku. W oddali chłopczyk bawi się figurką pirata, chciałbym pobawić się z nim, ale boję się odezwać.

Czytaj dalej Gdy Dziecko Idzie do Szwajcarskiego Przedszkola